Zadzwoniłam do Emilii na skraju

Zadzwoniłam do Emilii na skraju załamania psychicznego. Była naszą ostatnią deską ratunku. Pisząc „ostatnią” naprawdę mam na myśli ostatnią, gdyż odwidzieliśmy cały szereg różnych „specjalistów” – poradnia laktacyjna, CDL, położna środowiskowa, osteopata, internista, pediatra, ginekolodzy. Nikt z tych osób nie potrafił mi pomóc.
Marzyłam o karmieniu synka piersią całe życie, jednak okazało się, że ból piersi był nie do zniesienia. Przeszliśmy na butelkę, synek nie chciał wrócić do piersi. Tygodnie mijały, a mój ból narastał, już nie tylko fizyczny, ale też psychiczny. Mówiono mi, abym pogodziła się z tym, że nie będę karmić piersią. Nie pogodziłam się i jak się okazało słusznie. Emilia znalazła dla nas czas już na drugi dzień od naszej pierwszej rozmowy. Zaledwie po kilku minutach w naszym domu powiedziała spokojnym głosem „Ty będziesz karmiła piersią, nie widzę innej opcji”. Uwierzyłam jej, bo bije od niej niesamowite ciepło i dobroć. Otuliła całą naszą rodzinę spokojem. Nie sądziłam, że to co powiedziała ziści się tak szybko… minęło może 40 minut i moje dziecko spokojnie najadło się z piersi i zasnęło. Od tamtej pory karmię wyłącznie piersią i wyłącznie dzięki Emilii. To jest dla mnie jak cud.
Emilia jest ogromnie empatyczną osobą. Patrzy holistycznie nie tylko na małego pacjenta, ale także na rodziców. Jest jak chodzący ChatGPT. Odpowiada na wszystkie pytania. Jest bardzo zaangażowana i uważam, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Polecamy Emilię z czystym sumieniem, jest naszym Aniołem – potrafi zobaczyć to, czego nie zauważy nikt inny ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *